Trzaskanie to chyba najbardziej popularny zwyczaj na śląsku, ale jakże przyjemny 🙂 Do domu rodzinnego panny młodej zjeżdżają się rodzina, przyjaciele, znajomi, sąsiedzi i ktokolwiek kto ma ochotę przyjść i świętować szczęście przyszłych małżonków. Każdy z gości przynosi porcelanę, zastawę, kubki, talerze, misy, wszystko to co może się potłuc i trzaska, a najlepiej niech leci przez wszystkie piętra! Narzeczeni mają za zadanie wysprzątać „ich bałagan” w czym oczywiście goście mają przeszkadzać kradnąc np szufelkę czy wiadro na potłuczone szkło. Cała ta zabawa nie może odbyć się bez tradycyjnego, śląskiego kołocza i wódeczki.

A o to jak my bawiliśmy się w na naszym trzaskaniu

_Megane